Dlaczego po pracy umysłowej boli ciało? O stresie, napięciu i przeciążeniu karku

"Przecież ja tylko siedzę i myślę, czemu boli mnie tak, jakbym nosiła worki z cementem?" To pytanie, w różnych wersjach, słyszę od klientów bardzo często. Odpowiedź jest ciekawsza, niż się wydaje.

Mózg pracuje, ciało płaci rachunek

Kiedy intensywnie myślisz pod presją, organizm reaguje jak przy zagrożeniu fizycznym: podnosi napięcie mięśni, spłyca oddech, usztywnia sylwetkę. Ewolucyjnie miało to sens, napięte mięśnie przygotowywały do działania. Tyle że po trudnym spotkaniu nie ma żadnego działania. Jest kolejne spotkanie. Napięcie zostaje w ciele i kumuluje się godzinami, dzień po dniu.

Dlaczego akurat kark, barki i plecy

Bo to one trzymają Cię w pozycji siedzącej. Głowa waży kilka kilogramów, a gdy przy ekranie wysuwa się do przodu, mięśnie karku muszą unieść znacznie większe obciążenie. Dodaj uniesione stresem barki i plecy zgarbione nad laptopem. Trzy grupy mięśni pracują na okrągło, bez przerwy na rozluźnienie. Wieczorny ból to nie fanaberia, tylko realne zmęczenie mięśni po ciężkiej zmianie.

Co pomaga naprawdę

Ruch, bo mięśnie regenerują się w ruchu, nie w bezruchu na kanapie (choć kanapa też jest miła). Przerwy w ciągu dnia, choćby minutowe. Głęboki oddech, który obniża ogólne napięcie. I regularne rozluźnianie mięśni z zewnątrz, czyli masaż. U mnie sprawdza się masaż pleców i karku na konkretny problem albo masaż całego ciała na pełny reset. Pamiętaj tylko: ból promieniujący, drętwienie ręki albo ból nocny to najpierw sprawa dla specjalisty.

Ciało wystawiło Ci rachunek za tydzień myślenia? Zapraszam na masaż relaksacyjny we Wrocławiu: Booksy Umów wizytę lub 789 992 364.

Dojazd do Namassage Wrocław

Kłodnicka 2, 54-218 Wrocław

Wyznacz trasę

BooksyZadzwoń