Dlaczego stres napina ciało? O oddechu, barkach, szczęce i karku
Stres kojarzy się z głową: gonitwa myśli, nerwy, bezsenność. Ja na co dzień widzę jego drugą połowę, tę zapisaną w ciele. I zdradzę Ci, że u moich klientów stres osiada zawsze w tych samych czterech miejscach.
Oddech, pierwsza ofiara stresu
Zestresowany człowiek oddycha płytko, samą górą klatki piersiowej. To reakcja automatyczna, organizm szykuje się do szybkiego działania. Problem w tym, że płytki oddech angażuje dodatkowe mięśnie szyi i barków, które nie są do tego stworzone i szybko się przeciążają. Zrób test teraz: weź świadomy, głęboki wdech do brzucha. Poczułeś ulgę w barkach? Właśnie odkryłeś, jak płytko oddychałeś przed chwilą.
Barki i kark, barometr napięcia
Pod wpływem stresu barki unoszą się w stronę uszu. To odruch obronny, ochrona szyi. Dzieje się bez Twojej wiedzy i trwa godzinami. Mięśnie łączące szyję z barkami pracują wtedy na okrągło, twardnieją i bolą przy dotyku. Kark dostaje rykoszetem: usztywnia się, a pod koniec dnia potrafi zafundować ból głowy zaczynający się od potylicy.
Szczęka, najbardziej niedoceniane miejsce
Zaciskanie zębów przy stresie to klasyka, o której mało kto wie, dopóki nie powie mu o tym dentysta albo masażystka. Mięśnie żuchwy należą do najsilniejszych w ciele, a zaciskane całymi dniami (i nocami!) potrafią promieniować napięciem na skronie, uszy i szyję. Dokładnie dlatego w moim gabinecie jest kosmetyczny masaż twarzy, szyi i dekoltu. Wiele osób dopiero na nim odkrywa, jak mocno zaciska szczękę.
Jak przerwać to błędne koło
Napięte ciało wysyła do mózgu sygnał "jest zagrożenie", co podtrzymuje stres. I koło się kręci. Przerwać je można z obu stron: od głowy (sen, odpoczynek, mniej bodźców) i od ciała (głęboki oddech, ruch, rozciąganie, masaż). Masaż relaksacyjny działa właśnie od strony ciała. Rozluźnione mięśnie przestają alarmować mózg i całość zaczyna się uspokajać.
Stres siedzi Ci w barkach i szczęce? Zapraszam na masaż relaksacyjny we Wrocławiu: Booksy Umów wizytę albo 789 992 364.